Rozpierzchnięta proza erotyczna

ASSUNTO

W Polsce proza erotyczna to stale podziemna rzadkość. Podnietą jest już trzymać, co trudno dostępne, dlatego erotyki szczególnie te śmielsze i dobrego przy tym stylu, zwykle więc poważanych autorów, to przyjemność podwójna i nie lada.

Googlujących rozczaruję, nie przedstawię listy dzieł z gatunku. Zamierzam co najwyżej przedstawić autorską prozę erotyczną, ale przede wszystkim zwrócić uwagę na deficyt oraz zachęcić do twórczości poruszanego tu rodzaju.

Mamy deficyt. W kulturze brak tematu oznacza tyle, że jest mało istotny (Stąd niż demograficzny? Porno rżnięcie w prezerwatywach, a erotyczne uniesienie na falach emocji w blasku miłość to nie na dziś?).

Artyści! Spójrzcie tylko jaka dziewczyna rozwichrzona. Spragniona budujących przygód. Jaka stoi przed nami – ach jaka czeka, ta Polska. W obroty ją rozkoszne, niechaj zacznie wreszcie wychowywać dzieci radosne, bo słońca nam brakuje, bystrości i życia.

DESENVOLVIMENTO

Michalina Wisłocka w 1980 pisząc niezmordowany poradnik Sztuka kochania poszukiwała płodów pisarstwa erotycznego w celu zebrania polskich słów erotycznych. Znajdywała je. Ale wiecie z jakim trudem? Fragment z rozdziału o zmysłach i słowniku erotycznym jej książki: „Gdy chciałam dotrzeć do Piczomiry, by skompletować słownik do książki, trzeba było nieomalże dwudziestu zezwoleń i motywacji na piśmie, z licznymi pieczęciami, aby w Bibliotece Narodowej udostępniono mi egzemplarz książki, i to na krótko, w czytelni, pod czujnym okiem cerbera.”, a mowa tu o bardzo popularnej trajedyji w 3 aktach wierszem Aleksandra Fredry z przed 200 lat (dziś na szczęście do odszukania w Internecie).

Wydaje się, że dzisiaj nie ma już pisarzy odważnych do prozy erotycznej, a przynajmniej szeroko się takich nie publikuje (popularne harlekiny to jednorazowe opowiadanka wątpliwej jakości literackiej, bez siły kształtowania kultury). Zatem perspektywa na praktyczny polski słownik erotyczny nadal wygląda marnie (odmiana słów powszechnie uznanych za wulgarne jest przygodą raczej mało porywającą).

Starzy pisarze ze swoją wybujałą erotyką nadal nie są nam pod ręką, a jeśli nagle stałoby się inaczej, to za późno. To co 100 lat temu, dziś może po prostu nie rumienić, nie intrygować inaczej wykształconej wyobraźni i słuchu do tego stopnia by inspirować intymną komunikację. Kultura jest inna, zachowania (w tym seksualne) inaczej odbierane.

Boy-Żeleński uwagę na zaniedbanie kultury w omawianym względzie zwracał dawno temu. Jego ekspresja z Pieśni o mowie naszej jest niestety wezwaniem aktualnym do dziś: „W archaicznym tym zamęcie,/Jak ma kwitnąć szczęścia era?/Gdzie zatraca się pojęcie/Tam i sama rzecz umiera!”.

Ostatnio, deficyt, wręcz pragnienie, słownej ekspresji erotycznej ujawniło się szerzej, a nawet powszechnie. Niejaka aktorka i piosenkarka, Maria Peszek wydała swoją drugą płytę pt Maria Awaria (2008). Kilkanaście szeroko rozpropagowanych kompozycji z porcją erotyki stały się musującym fermentem w szerokich kręgach, z ponad których unosiły się jęki zachwytu przez kilka miesięcy. Mimo jednak odważnego wyjścia z tematem, siłą twórczości były metafory i gry słowne w wierszu, nie zaś słownik, tym bardziej proza, nad ubóstwem i brakiem których tutaj się rozwodzę. Deficyt zatem trwa.

Co do ubóstwa w specjalne słowa, można uważać i mówić, że bardziej pobudzające erotycznie jest wyobrażenie niż obraz – zatem od bezpośredniego słowa metafora i przenośnia. Oczywiście. Ale na Boga, ileż można gadać, gdy chodzi o nagłe szaleństwo z najbliższą osobą. Dlaczego MUSIMY być krępowani koniecznością szyfrowania najpowszechniejszego ludzkiego pragnienia, nawet przed swoją połówką? Dlaczego owijać w niejednoznaczność w prywatnym zaciszu? Dlaczego nie posługiwać się słowami, które same w sobie są opowieścią o pragnieniu, zdolnym zmieścić się w szepcie na fali jęku rozkoszy, a przy tym nie znużyć lub ogłuszyć pałą oklepanego wulgarnemu?

…no rzesz, tylko dlatego, że bogactwo polskiego słownika erotycznego to tylko marzenie, a fantazja narodowa kuleje.


FILMES
Propozycja

Swego czasu, w roku 2001 oblała mnie nawracająca trwoga prawiczka. Zorientowałem się jak bardzo mój słownik w temacie jest skąpy. Jak brakuje mi słów do szeptania na ucho kochanej by stosownie poruszyć.

Podjąłem wówczas próby wpisania się w nurt erotykopisarstwa. Kilka miesięcy pracy przyniosło kilka opowieści. Zamknąłem je w antologii drukiem, w trzech egzemplarzach (sic!, z wyuczonego wstydu?).

Ostatni raz, okładka.

Okł. "Ostatni raz"

Kiedy dziś, jedna z tych książek, po wieloletnich wojażach, trafiła do mnie na powrót, wyglądała nieco zmęczona. Mówię to wszak z radością – nie leżała jak kłoda w opuszczonym lesie książek. Sam też natychmiast przeleciałem jej treść. To sprowokowało ostatecznie ten wpis.

Nieskrępowane fantazje dwudziestolatka, hmm, czy aby na pewno tylko.

Podejmowałem w zbiorze próby wyrobienia języka wyrażającego pragnienia, które samym brzmieniem nie przekreślałyby ich zajścia w sferze fizycznej z lubą/lubym przyzwoitego poziomu intelektualnego. Snułem więc wymyślne słowo-twory napływające z potrzeby dla zaistnienia nieskrępowanych fantazji seksualnych, powoływanych wśród możliwie intrygujących fabuł z nadzieją, że coś do życia powołam.

Wiadomo, że w pewnym stadium tworzenia opowieści autorowi wydaje się, iż nie nadąża za myślami i poczynaniami swoich bohaterów, wówczas rodzi się rzeczywistość, która może nauczyć/oświecić samego autora – pamiętam, że tego wyczekiwałem. Działo się w oprawie dramatycznej, w oparciu o autentyczne rozmowy z prawdziwymi, przypadkowo spotkanymi w Toruniu ludźmi w różnym wieku. I co?

Osiem mini dramatów, rozgrywanych w ośmiu miastach Polski, w ośmiu punktach czasu byłego stulecia (czasem był to rok 1904, czasem lekka futurystka bo 2006), a na zakończenie fabularyzowany wywiad z pierwowzorami bohaterów.

Ale jaki rezultat?

A no taki, że ktoś wyrwał kartki. Te kartki z momentami.

Kiedy wydrukowałem książki, wydałem je zainteresowanym i tyle widziałem. Dzisiaj, po ośmiu latach jedną mam wreszcie z powrotem i co? Któregoś z czytelników książka musiała gwałcić, że się z nią szarpał. Nie mam najważniejszych kartek.

Sięgam archiwów. Czy mam kopie? Daj Bóg, marzę. Za cicho bodaj, bo nie dał. Awarie i zmiany elektronicznych maszyn do pisania w ciągu ostatnich lat wcięły rejestracje niepowtarzalnej fantazji niezblazowanego młodzika, czyniąc trzy egzemplarze książki białymi krukami jak się patrzy, ale nie dając mi niestety jednoznacznie odpowiedzi czy moje słowo-twory mogły robić swoje po tych kilku latach. Nie jestem pewien czy dziś je odtworzę.

Ostatni-Raz-One-Page

Strony z Inicjałem

Proszę o pomoc!

Inne kopie książki mógł spotkać podobny los, dlatego przybliżę cechy antologii co by jaki posiadacz i czytający ten blog mógł strzępy książki zidentyfikować i choćby anonimowo przysłać mi odbitkę brakujących stron.:

Nie jest sygnowana imieniem i nazwiskiem, a inicjałami ©T.N. (poprzedzone znakiem copyright). Wyżej skan okładki frontowej (egzemplarz dziś odzyskany), obok przykład środkowych stron z graficznym inicjałem akapitu (to jakby przypadkiem książkę była już bez okładki). Niżej spis opowieści (Spisu treści zabrakło w książce, już przy druku).

  1. Damaris (Hel) – wyrwano strony 18,19.
  2. Bartek (Tykocin) – stronę 42
  3. Angelika (Wrocław)
  4. Tindull (Bruckenberg) – 81,83,84
  5. Bero (Łudź)
  6. Martha (Bydgoszcz) – 138
  7. Franciszek (Gdynia)
  8. Anisia (Kraków)
  9. Spotkanie z bohaterami – od 207 do 211

Tymczasem polecam przeszperać wyobraźnię w poszukiwaniu słów opisujących to, co ludzkości wydaje się być najbardziej pożądane. Jakie znasz słowa poza tymi typu: penis, wagina, kochać się, pieprzyć, rżnąć, ruchać olaboga itd. czyli poza takimi, które nadają czynności charakter chłopskiej szarpaniny, albo medycznej penetracji i są opłakaną ujma dla wzniosłości (wzniosłości, bo co by nie było, doznanie aktu seksualnego raczej trudno określić jako piękno. Pieszczoty erotyczne są wzniosłe jak kościół, wielki kanion, niebo, święto, kąpiel w błocie itd.).

Jeśli przypadkiem masz inne zdanie, zacznij tylko od kilku swoich specjalnych słów dla mojego i czytelników słownika. Nie bądź próżna, nie bądź próżny.

Komentarze są wyłączone.


stat4u