<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>totosz niekojawa, autor</title>
	<atom:link href="http://tn.kowa.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://tn.kowa.pl</link>
	<description>Antologia otwartych notatek</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Dec 2011 16:37:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Wtórujemy nie gorzej</title>
		<link>http://tn.kowa.pl/2010/01/wtorujemy-nie-gorzej/</link>
		<comments>http://tn.kowa.pl/2010/01/wtorujemy-nie-gorzej/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 02:34:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Niekojawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne odkrycia]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tn.kowa.pl/?p=430</guid>
		<description><![CDATA[ASSUNTO Pamiętacie Angielkę Kate Bush, znacie Amerykankę Tori Amos, Islandkę Björk? Jeśli tak, to wasza pamięć przygarnie także Julię Marcell, Polkę. W tym przypadku moje DESOLVELVIMENTO ograniczy się do odesłania Was na MySpace&#8217;owy profil skrzypaczo-wokalo-fortepianistki Marcell. Jej debiutancka płyta nosi tytuł &#8222;It Might Like You&#8221;, nie była realizowana i wydawana w Polsce, nie jest także [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>ASSUNTO<br />
</strong>Pamiętacie Angielkę Kate Bush, znacie Amerykankę Tori Amos, Islandkę Björk? Jeśli tak, to wasza pamięć przygarnie także Julię Marcell, Polkę.<span id="more-430"></span></p>
<p>W tym przypadku moje <strong>DESOLVELVIMENTO </strong>ograniczy się do odesłania Was na MySpace&#8217;owy profil skrzypaczo-wokalo-fortepianistki Marcell. Jej debiutancka płyta nosi tytuł &#8222;It Might Like You&#8221;, nie była realizowana i wydawana w Polsce, nie jest także śpiewana po polsku, ale polskie sklepy mają ją w swoje ofercie.</p>
<p>Nie kopiujcie, lecz kupujcie! Wasza uczciwość i szacunek do artysty pozwala mu żyć i tworzyć, zatem tak kreujesz naszą kulturę jak ją szanujesz.</p>
<p>Dla rozeznania w artystce: <a href="http://www.myspace.com/juliamarcell">http://www.myspace.com/juliamarcell</a></p>
<p>Zachęcam wszystkich na jej koncerty, z pewnością odbędą się gdzieś blisko was w styczniu 2010, w ramach promowania pierwszego albumu &#8211; szczegóły na jej stronie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tn.kowa.pl/2010/01/wtorujemy-nie-gorzej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jeden z horrorów ziemskiej nanosekundy</title>
		<link>http://tn.kowa.pl/2009/11/horror-ziemskiej-nanosekundy/</link>
		<comments>http://tn.kowa.pl/2009/11/horror-ziemskiej-nanosekundy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 20:20:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Niekojawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozdumania]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[przygoda]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tn.kowa.pl/?p=366</guid>
		<description><![CDATA[ASSUNTO Kiedy wchodzisz do krematorium, poznajesz jego napięty plan pracy, wydaje Ci się, że czujesz moc wiersza Jana Twardowskiego &#8222;Śpieszmy się kochać ludzi&#8230;&#8221;, nie długo później, wiersz znów odbierasz jako trywialny, infantylny, przepełniony truizmem, zdatnym li tylko na słowa popowej piosenki dla przeciętnego wyśpiewaka. Czy polska kultura mówi o śmierci? Jeśli nie, lub niewyraźnie i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>ASSUNTO</strong></p>
<p>Kiedy wchodzisz do krematorium, poznajesz jego napięty plan pracy, wydaje Ci się, że czujesz moc wiersza Jana Twardowskiego &#8222;Śpieszmy się kochać ludzi&#8230;&#8221;, nie długo później, wiersz znów odbierasz jako trywialny, infantylny, przepełniony truizmem, zdatnym li tylko na słowa popowej piosenki dla przeciętnego wyśpiewaka.</p>
<p>Czy polska kultura mówi o śmierci? Jeśli nie, lub niewyraźnie i nie wiele, jakie są konsekwencje? Czy dla polaka śmierć jest straszna?<span id="more-366"></span></p>
<p><strong>DESENVOLVIMENTO</strong></p>
<p>Historia, którą przedstawiam jest opisem wydarzeń autentycznych. Miały miejsce dzisiaj, a gdy piszę te słowa, obserwuję jeszcze emocje, które u większości uczestników chwili dają znaki wewnętrznego roztrzęsienia. Co by nie było, to sygnat, że na powszechność jaką jest śmierć, nie jesteśmy przygotowani.</p>
<p>Czyżby temat śmierci był większym tabu niż seks i religia? I najważniejsze pytanie: Czy śmierć powszechna w telewizji i w filmach jest pozbawiona autentyczności?</p>
<p><strong>FILMES</strong></p>
<p>Scenariusz wydarzenia (dla studentów filmówki mogłaby to być &#8211; treściwa etiuda):</p>
<p>WN. KREMATORIUM, SALA POŻEGNAŃ &#8211; GDAŃSK &#8211; DZIEŃ</p>
<p>Członkowie rodziny żegnają swego. Laudacje, zaduma &#8211; opuścił nas człowiek. Wtem GRUBSZY PAN, 60, z pierwszego rzędu sięga za pazuchę marynarki. Obok jego ŻONA, 55, twarz mokra od łez. Grubszy Pan spogląda na na nią ze zrozumieniem, po czym blady bez słowa osuwa się na podłogę ze stęknięciem i ręką stale przyciśniętą do serca. Zawał.</p>
<p>Reanimacja. Ambulans. Nic więcej. Następna śmierć. W sali zamieszanie, nerw, sok.</p>
<p>Tymczasem dwóch KARAWANIARZY wprowadza do sali nową trumnę.</p>
<p style="text-align: center;">JEDEN Z KARAWANIARZY<br />
(Uniesionym głosem)</p>
<p style="padding: 0 75px 50px;">Przykro nam, przykro. &#8212; Przepraszamy! Przepraszamy! Proszę nas przepuścić, jesteśmy spóźnieni. Państwo wybaczą, państwo Kowalscy, proszę już opuścić salę. Proszę nas przepuścić, musimy wymienić trumny. Państwo Leśniewscy też chcieli by pożegnać swego.</p>
<p>Na sale wjeżdża nieodwołalnie trumna z trzecim trupem. Tłoczy się kolejna rodzina.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tn.kowa.pl/2009/11/horror-ziemskiej-nanosekundy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozpierzchnięta proza erotyczna</title>
		<link>http://tn.kowa.pl/2009/11/chodliwa-proza-erotyczna/</link>
		<comments>http://tn.kowa.pl/2009/11/chodliwa-proza-erotyczna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Nov 2009 16:24:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Niekojawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Beletrystyka]]></category>
		<category><![CDATA[erotyka]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[publikacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tn.kowa.pl/?p=348</guid>
		<description><![CDATA[ASSUNTO W Polsce proza erotyczna to stale podziemna rzadkość. Podnietą jest już trzymać, co trudno dostępne, dlatego erotyki szczególnie te śmielsze i dobrego przy tym stylu, zwykle więc poważanych autorów, to przyjemność podwójna i nie lada. Googlujących rozczaruję, nie przedstawię listy dzieł z gatunku. Zamierzam co najwyżej przedstawić autorską prozę erotyczną, ale przede wszystkim zwrócić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>ASSUNTO</strong></p>
<p>W Polsce proza erotyczna to stale podziemna rzadkość. Podnietą jest już trzymać, co trudno dostępne, dlatego erotyki szczególnie te śmielsze i dobrego przy tym stylu, zwykle więc poważanych autorów, to przyjemność podwójna i nie lada.<span id="more-348"></span></p>
<p>Googlujących rozczaruję, nie przedstawię listy dzieł z gatunku. Zamierzam co najwyżej przedstawić <a href="#moja">autorską prozę erotyczną</a>, ale przede wszystkim zwrócić uwagę na deficyt oraz zachęcić do twórczości poruszanego tu rodzaju.</p>
<p>Mamy deficyt. W kulturze brak tematu oznacza tyle, że jest mało istotny (Stąd niż demograficzny? Porno rżnięcie w prezerwatywach, a erotyczne uniesienie na falach emocji w blasku miłość to nie na dziś?).</p>
<p>Artyści! Spójrzcie tylko jaka dziewczyna rozwichrzona. Spragniona budujących przygód. Jaka stoi przed nami &#8211; ach jaka czeka, ta Polska. W obroty ją rozkoszne, niechaj zacznie wreszcie wychowywać dzieci radosne, bo słońca nam brakuje, bystrości i życia.</p>
<p><strong>DESENVOLVIMENTO</strong><strong><br />
</strong></p>
<p>Michalina Wisłocka w 1980 pisząc niezmordowany poradnik <em>Sztuka kochania</em> poszukiwała płodów pisarstwa erotycznego w celu zebrania polskich słów erotycznych. Znajdywała je. Ale wiecie z jakim trudem? Fragment z rozdziału o zmysłach i słowniku erotycznym jej książki: &#8222;Gdy chciałam dotrzeć do <em>Piczomiry</em>, by skompletować słownik do książki, trzeba było nieomalże dwudziestu zezwoleń i motywacji na piśmie, z licznymi pieczęciami, aby w Bibliotece Narodowej udostępniono mi egzemplarz książki, i to na krótko, w czytelni, pod czujnym okiem <em>cerbera</em>.&#8221;, a mowa tu o bardzo popularnej trajedyji w 3 aktach wierszem Aleksandra Fredry z przed 200 lat (dziś na szczęście do odszukania w Internecie).</p>
<p>Wydaje się, że dzisiaj nie ma już pisarzy odważnych do prozy erotycznej, a przynajmniej szeroko się takich nie publikuje (popularne harlekiny to jednorazowe opowiadanka wątpliwej jakości literackiej, bez siły kształtowania kultury). Zatem perspektywa na praktyczny polski słownik erotyczny nadal wygląda marnie (odmiana słów powszechnie uznanych za wulgarne jest przygodą raczej mało porywającą).</p>
<p>Starzy pisarze ze swoją wybujałą erotyką nadal nie są nam pod ręką, a jeśli nagle stałoby się inaczej, to za późno. To co 100 lat temu, dziś może po prostu nie rumienić, nie intrygować inaczej wykształconej wyobraźni i słuchu do tego stopnia by inspirować intymną komunikację. Kultura jest inna, zachowania (w tym seksualne) inaczej odbierane.</p>
<p>Boy-Żeleński uwagę  na zaniedbanie kultury w omawianym względzie zwracał dawno temu. Jego ekspresja z <em>Pieśni o mowie naszej</em> jest niestety wezwaniem aktualnym do dziś: &#8222;W archaicznym tym zamęcie,/Jak ma kwitnąć szczęścia era?/Gdzie zatraca się pojęcie/Tam i sama rzecz umiera!&#8221;.</p>
<p>Ostatnio, deficyt, wręcz pragnienie, słownej ekspresji erotycznej ujawniło się szerzej, a nawet powszechnie. Niejaka aktorka i piosenkarka, Maria Peszek wydała swoją drugą płytę pt <em>Maria Awaria</em> (2008). Kilkanaście szeroko rozpropagowanych kompozycji z porcją erotyki stały się musującym fermentem w szerokich kręgach, z ponad których unosiły się jęki zachwytu przez kilka miesięcy. Mimo jednak odważnego wyjścia z tematem, siłą twórczości były metafory i gry słowne w wierszu, nie zaś słownik, tym bardziej proza, nad ubóstwem i brakiem których tutaj się rozwodzę. Deficyt zatem trwa.</p>
<p>Co do ubóstwa w specjalne słowa, można uważać i mówić, że bardziej pobudzające erotycznie jest wyobrażenie niż obraz &#8211; zatem od bezpośredniego słowa metafora i przenośnia. Oczywiście. Ale na Boga, ileż można gadać, gdy chodzi o nagłe szaleństwo z najbliższą osobą. Dlaczego MUSIMY być krępowani koniecznością szyfrowania najpowszechniejszego ludzkiego pragnienia, nawet przed swoją połówką? Dlaczego owijać w niejednoznaczność w prywatnym zaciszu? <strong>Dlaczego nie posługiwać się słowami, które same w sobie są opowieścią o pragnieniu, zdolnym zmieścić się w szepcie na fali jęku rozkoszy, a przy tym nie znużyć lub ogłuszyć pałą oklepanego wulgarnemu?</strong></p>
<p>&#8230;no rzesz, tylko dlatego, że bogactwo polskiego słownika erotycznego to tylko marzenie, a fantazja narodowa kuleje.</p>
<p><a id="moja" name="moja"></a><br />
<strong>FILMES</strong><br />
Propozycja</p>
<p>Swego czasu, w roku 2001 oblała mnie nawracająca trwoga prawiczka. Zorientowałem się jak bardzo mój słownik w temacie jest skąpy. Jak brakuje mi słów do szeptania na ucho kochanej by stosownie poruszyć.</p>
<p>Podjąłem wówczas próby wpisania się w nurt erotykopisarstwa. Kilka miesięcy pracy przyniosło kilka opowieści. Zamknąłem je w antologii drukiem, w trzech egzemplarzach (sic!, z wyuczonego wstydu?).</p>
<div id="attachment_349" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/11/ostatni-raz-on.jpg" rel="lightbox[348]" title="Okładka jednego z trzech egzemplarz po dwóch latach wojaży."><img class="size-thumbnail wp-image-349" title="Okładka jednego z trzech egzemplarz po dwóch latach wojaży." src="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/11/ostatni-raz-on-150x150.jpg" alt="Ostatni raz, okładka." width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Okł. &quot;Ostatni raz&quot;</p></div>
<p>Kiedy dziś, jedna z tych książek, po wieloletnich wojażach, trafiła do mnie na powrót, wyglądała nieco zmęczona. Mówię to wszak z radością &#8211; nie leżała jak kłoda w opuszczonym lesie książek. Sam też natychmiast przeleciałem jej treść. To sprowokowało ostatecznie ten wpis.</p>
<p>Nieskrępowane fantazje dwudziestolatka, hmm, czy aby na pewno tylko.</p>
<p>Podejmowałem w zbiorze próby wyrobienia języka wyrażającego pragnienia, które samym brzmieniem nie przekreślałyby ich zajścia w sferze fizycznej z lubą/lubym przyzwoitego poziomu intelektualnego. Snułem więc wymyślne słowo-twory napływające z potrzeby dla zaistnienia nieskrępowanych fantazji seksualnych, powoływanych wśród możliwie intrygujących fabuł z nadzieją, że coś do życia powołam.</p>
<p>Wiadomo, że w pewnym stadium tworzenia opowieści autorowi wydaje się, iż nie nadąża za myślami i poczynaniami swoich bohaterów, wówczas rodzi się rzeczywistość, która może nauczyć/oświecić samego autora &#8211; pamiętam, że tego wyczekiwałem. Działo się w oprawie dramatycznej, w oparciu o autentyczne rozmowy z prawdziwymi, przypadkowo spotkanymi w Toruniu ludźmi w różnym wieku. I co?</p>
<p>Osiem mini dramatów, rozgrywanych w ośmiu miastach Polski, w ośmiu punktach czasu byłego stulecia (czasem był to rok 1904, czasem lekka futurystka bo 2006), a na zakończenie fabularyzowany wywiad z pierwowzorami bohaterów.</p>
<p>Ale jaki rezultat?</p>
<p>A no taki, że ktoś wyrwał kartki. Te kartki z momentami.</p>
<p>Kiedy wydrukowałem książki, wydałem je zainteresowanym i tyle widziałem. Dzisiaj, po ośmiu latach jedną mam wreszcie z powrotem i co? Któregoś z czytelników książka musiała gwałcić, że się z nią szarpał. Nie mam najważniejszych kartek.</p>
<p>Sięgam archiwów. Czy mam kopie? Daj Bóg, marzę. Za cicho bodaj, bo nie dał. Awarie i zmiany elektronicznych maszyn do pisania w ciągu ostatnich lat wcięły rejestracje niepowtarzalnej fantazji niezblazowanego młodzika, czyniąc trzy egzemplarze książki <em>białymi krukami</em> jak się patrzy, ale nie dając mi niestety jednoznacznie odpowiedzi czy moje słowo-twory mogły robić swoje po tych kilku latach. Nie jestem pewien czy dziś je odtworzę.</p>
<div id="attachment_382" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/11/Ostatni-Raz-One-Page2.jpg" rel="lightbox[348]" title="Każdą opowieść rozpoczyna erotycznie oprawiony inicjał."><img class="size-thumbnail wp-image-382" title="Każdą opowieść rozpoczyna erotycznie oprawiony inicjał." src="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/11/Ostatni-Raz-One-Page2-150x150.jpg" alt="Ostatni-Raz-One-Page" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Strony z Inicjałem</p></div>
<p><strong>Proszę o pomoc!</strong></p>
<p>Inne kopie książki mógł spotkać podobny los, dlatego przybliżę cechy antologii co by jaki posiadacz i czytający ten blog mógł strzępy książki zidentyfikować  i choćby anonimowo przysłać mi odbitkę brakujących stron.:</p>
<p>Nie jest sygnowana imieniem i nazwiskiem, a inicjałami ©T.N. (poprzedzone znakiem copyright). Wyżej skan okładki frontowej (egzemplarz dziś odzyskany), obok przykład środkowych stron z graficznym inicjałem akapitu (to jakby przypadkiem książkę była już bez okładki). Niżej spis opowieści (Spisu treści zabrakło w książce, już przy druku).</p>
<ol>
<li>Damaris (Hel) &#8211; wyrwano strony 18,19.</li>
<li>Bartek (Tykocin) &#8211; stronę 42</li>
<li>Angelika (Wrocław)</li>
<li>Tindull (Bruckenberg) &#8211; 81,83,84</li>
<li>Bero (Łudź)</li>
<li>Martha (Bydgoszcz) &#8211; 138</li>
<li>Franciszek (Gdynia)</li>
<li>Anisia (Kraków)</li>
<li>Spotkanie z bohaterami &#8211; od 207 do 211</li>
</ol>
<p>Tymczasem polecam przeszperać wyobraźnię w poszukiwaniu słów opisujących to, co ludzkości wydaje się być najbardziej pożądane. Jakie znasz słowa poza tymi typu: penis, wagina, kochać się, pieprzyć, rżnąć, ruchać olaboga itd. czyli poza takimi, które nadają czynności charakter chłopskiej szarpaniny, albo medycznej penetracji i są opłakaną ujma dla wzniosłości (<em>wzniosłości</em>, bo co by nie było, doznanie aktu seksualnego raczej trudno określić jako <em>piękno</em>. Pieszczoty erotyczne są wzniosłe jak kościół, wielki kanion, niebo, święto, kąpiel w błocie itd.).</p>
<p>Jeśli przypadkiem masz inne zdanie, zacznij tylko od kilku swoich specjalnych słów dla mojego i czytelników słownika. Nie bądź próżna, nie bądź próżny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tn.kowa.pl/2009/11/chodliwa-proza-erotyczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sztorm w Łodzi</title>
		<link>http://tn.kowa.pl/2009/09/sztorm-w-lodzi/</link>
		<comments>http://tn.kowa.pl/2009/09/sztorm-w-lodzi/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Sep 2009 19:30:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Niekojawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Beletrystyka]]></category>
		<category><![CDATA[publikacja]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tn.kowa.pl/?p=1</guid>
		<description><![CDATA[ASSUNTO Firma posiadająca ze &#8222;spadku&#8221; niedobitki włości Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi, czyli TOYA Sp. z o.o. jakiś czas temu ogłosiła konkurs na pomysł scenariusza Musicalu. 28 września 2009 roku nastąpiło rozwiązanie konkursu. Nie wygrałem. Z tej okazji postanowiłem pomysł ten przedstawić tutaj, publicznie. DESOLVELVIMENTO Temat był określony, miał nawiązywać do historii Wytwórni Filmów Fabularnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>ASSUNTO</strong></p>
<p>Firma posiadająca ze &#8222;spadku&#8221; niedobitki włości <em>Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi</em>, czyli TOYA Sp. z o.o. jakiś czas temu ogłosiła konkurs na pomysł scenariusza Musicalu. 28 września 2009 roku nastąpiło rozwiązanie konkursu. Nie wygrałem. Z tej okazji postanowiłem pomysł ten przedstawić tutaj, publicznie.</p>
<p><span id="more-1"></span></p>
<p><strong>DESOLVELVIMENTO</strong></p>
<p>Temat był określony, miał nawiązywać do historii Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi przy ulicy Łąkowej 29 oraz do wielokulturowości miasta Łodzi. W moim pomyśle trąciłem te wątki na tyle by były, lecz nie czyniły z filmu kampanii reklamowej (może dlatego nie wygrałem). Szkic pomysłu do pobrania, oceńcie sami, czego mogło zabraknąć, czego być mogło za dużo.</p>
<p><strong>FILMES</strong></p>
<p>w redakcji&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tn.kowa.pl/2009/09/sztorm-w-lodzi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyszłość bez pieniędzy i głodu &#8211; utopia?</title>
		<link>http://tn.kowa.pl/2009/08/bez-pieniedzy-i-glodu-czy-to-utopia/</link>
		<comments>http://tn.kowa.pl/2009/08/bez-pieniedzy-i-glodu-czy-to-utopia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 01:35:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Niekojawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne odkrycia]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tn.kowa.pl/?p=748</guid>
		<description><![CDATA[ASSUNTO Kiedy trzy lata temu oglądałem film Zaitgeist, czułem że spowoduje coś więcej niż oglądalność (bił rekordy popularności na Google wideo). Zaitgeist to atrakcyjna prezentację nowego światopoglądu niezbędnego dla ożywienia inicjatywy społecznościowej jaką jest futurystyczny Projekt Venus, a ten, to prototyp Świata bez pieniądza. DESOLVELVIMENTO Zaitgeist opowiada też po prostu o potrzebie nowej filozofii życia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>ASSUNTO</strong></p>
<p>Kiedy trzy lata temu oglądałem film Zaitgeist, czułem że spowoduje coś więcej niż oglądalność (bił rekordy popularności na Google wideo). Zaitgeist to atrakcyjna prezentację nowego światopoglądu niezbędnego dla ożywienia inicjatywy społecznościowej jaką jest futurystyczny Projekt Venus, a ten, to prototyp Świata bez pieniądza.</p>
<p><span id="more-748"></span></p>
<p><strong>DESOLVELVIMENTO</strong></p>
<p>Zaitgeist opowiada też po prostu o potrzebie nowej filozofii życia społeczeństw nazywanych wysoko rozwiniętymi, wytykając po drodze poważne błędy obecnej. Ba, nie kończy na burzeniu, przedstawia pomysły na nową.</p>
<p><strong>Dla osób, które zainteresowane są przyszłością</strong>, albo poszukują świeżego i przekonywującego spojrzenia na świat, proponuje nagradzany w konkursach inicjatyw społecznych film <a href="http://video.google.pl/videoplay?docid=-5473024189424637139&amp;ei=RdhgS9-hC6Os2AKI5Mi2CA&amp;q=zeitgeist&amp;hl=pl#">Zeitgeist: Addendum! (polskie napisy)</a>, jest dość długi, ale mistrzowsko zrealizowany, mało kogo nudzi.</p>
<p>UWAGA: Film choć anty-amerykańskiemu imperium, to jest nieco amerykanocentryczny, zamiast jednak skupiać się na tym aspekcie polecam otworzyć główkę na ogólny przekaz, czyli między innymi &#8222;Planeta Ziemia to nie tylko nasz dom, Ziemia to my&#8221;.</p>
<div id="_mcePaste" style="overflow: hidden; position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px;">http://video.google.pl/videoplay?docid=-5473024189424637139&amp;ei=RdhgS9-hC6Os2AKI5Mi2CA&amp;q=zeitgeist&amp;hl=pl#http://video.google.pl/videoplay?docid=-5473024189424637139&amp;ei=RdhgS9-hC6Os2AKI5Mi2CA&amp;q=zeitgeist&amp;hl=pl#</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tn.kowa.pl/2009/08/bez-pieniedzy-i-glodu-czy-to-utopia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pitawale przyszłości S. Lema</title>
		<link>http://tn.kowa.pl/2009/08/pitawale-przyszlosci-s-lema/</link>
		<comments>http://tn.kowa.pl/2009/08/pitawale-przyszlosci-s-lema/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Aug 2009 18:02:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Niekojawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Beletrystyka]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[publikacja]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tn.kowa.pl/?p=75</guid>
		<description><![CDATA[ASSUNTO Jest to, Szanowni, zapowiedź fabuły filmowej, pod tytułem: Pan Lem w Koosmoooosie. DESENVOLVIMENTO W ostatnich latach życia Stanisław Lem, pisząc krótkie felietony, mnożył zasoby kronik potencjalnych zagrożeń dla ludzkości. Jeśli potrzebujecie czarnej wizji przyszłości, rodzimy futurysta robi za studnie upojną, ach upojną i taką z której pić warto, by nabrać zdrowego rozumu. Jedną z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>ASSUNTO</strong></p>
<p>Jest to, Szanowni, zapowiedź fabuły filmowej, pod tytułem: Pan Lem w Koosmoooosie.<span id="more-75"></span></p>
<p><strong>DESENVOLVIMENTO</strong></p>
<p>W ostatnich latach życia Stanisław Lem, pisząc krótkie felietony, mnożył zasoby kronik potencjalnych zagrożeń dla ludzkości. Jeśli potrzebujecie czarnej wizji przyszłości, rodzimy futurysta robi za studnie upojną, ach upojną i taką z której pić warto, by nabrać zdrowego rozumu.</p>
<p>Jedną z perełek pucy-glanc szlifowanych od Ziemi bardziej odsuwających człowieka jest rozważanie o tym jak to istota ludzka nie nadaje się do podróży gwiezdnych, jak to wiele czynników przeszkadza egzystowaniu człowieka w kosmosie i dlaczego to do wędrówek gwiezdnych nie dojdzie, a przynajmniej szybko nie dojdzie. Zaciekawionych szczegółami odsyłam do szeregu felietonów Stanisława Lema zebranych szczególnie w trzech antologiach: <em>Lube czasy</em>(1995), <em>Bomba megabitowa</em> (1999), <em>Okamgnienie</em> (2000).</p>
<p>Autorsko natomiast, pobudzony płodami S.Lema, proponuję od siebie scenariusz odcinka <em>serii Star Trek: The Next Generations</em>, w którym to niezwykłym zrządzeniem losu, Stanisław Lem, wielki pisarz z mało znanego kraju na Ziemi, pojawia się, od tak jako jeden z bohaterów. No właśnie, pojawia tam, gdzie człowiek się nie nadaje.</p>
<p><em>Star Trek</em> to niebywale biała wizja przyszłości, co w takim świecie racjonalny futurolog może dostrzec &#8211; poza absurdami?</p>
<p>Scenariusz odcinka istnieje jako moje autorskie portfolio, liczę jednak, że miłośnikom serialu i fantastyki także okaże się wartościowy.</p>
<p><strong>FILMES</strong></p>
<p>Scenariusz jest dostępny pod tytułem:<strong> </strong></p>
<p><strong>Star Trek: The Next Generations &#8211; DRYLOFON</strong></p>
<p>Zapraszam na film (scenariusz).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tn.kowa.pl/2009/08/pitawale-przyszlosci-s-lema/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Las paredes del barrio Gótico</title>
		<link>http://tn.kowa.pl/2009/08/las-paredes-del-barrio-gotico/</link>
		<comments>http://tn.kowa.pl/2009/08/las-paredes-del-barrio-gotico/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 22:17:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Niekojawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Beletrystyka]]></category>
		<category><![CDATA[przygoda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tn.kowa.pl/?p=10</guid>
		<description><![CDATA[Wąskimi uliczkami gotyckiej dzielnicy Barcelony toczyły się nasze wózki.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>ASSUNTO</strong></p>
<p>Pewnego razu &#8211; trzy rzuty okiem na trzy ulice dzielnicy gotyckiej w Barcelonie.</p>
<p><span id="more-10"></span></p>
<p>O tych, co nie reagują na znaki, mówi się <em>głuchy jak ściana</em>. Nikt jednak pewności nie ma czy ściany nie słuchają. Z pewnością tym, co mogą słyszeć, a nawet oglądać wydają się być niewzruszone, kto wie jednak jakie ślady w nich zostają. Opowiem wam czego były świadkiem barcelońskie mury dzielnicy gotyckiej dnia 20 maja 2009 roku, trochę po godzinie piętnastej. Opowiem, bo sam widziałem.</p>
<p><strong>FILMES</strong></p>
<p>1. Z ulicy <em>la Palma de Sant Just</em> na ulicę <em>Bellafila </em>(<a href="http://maps.google.pl/maps?f=q&amp;source=s_q&amp;hl=pl&amp;geocode=CTr6pL5iuGp4FTdxdwId2T4hACk16L7I-KKkEjGQNQZu5315kw&amp;q=Carrer+de+la+Palma+de+Sant+Just,+08002+Barcelona,+Hiszpania&amp;sll=41.382303,2.17871&amp;sspn=0.000994,0.002411&amp;ie=UTF8&amp;hq=&amp;hnear=Carrer+de+la+Palma+de+Sant+Just,+08002+Barcelona,+Catalu%C3%B1a,+Hiszpania&amp;ll=41.382372,2.178657&amp;spn=0.000994,0.002411&amp;t=h&amp;z=19" target="_blank">pokaż na mapie</a>) wtoczyły się dwie słonecznie żółte skrzynie na gumowych kołach. Drewniane i twarde, że  pupa boli. Bartolomé wiercił się. Jechali jedną skrzynią w czwórkę, bo kolega więcej rozpłakał się i go zabrano. Bartolomé mógł stanąć na  kolanach, zwiesić ręce za burtę i obserwować.</p>
<p>Mijali dystyngowane kamienne mury spękane starością i łukowe witryny komercji &#8211; wszystkie okute roletami o barwach kontrastowych przez dziką grafikę sprajem. Uliczka była wąska,  między ścianami kamienic &#8211; &#8230;ku wytchnieniu od żarliwego słońca&#8230; &#8211; ale przy tym nie ciasna. Cicha, wyzbyta turystów. Jechali równo z krokiem trójki pieszych przyodzianych specyficznie i jednakowo, jak służby mundurowe. Pieszo szła też mała Noemí, siostra Bartolomé.</p>
<div id="attachment_691" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/09/Barcelona-del-barrio-gotico-0.jpg" rel="lightbox[10]" title="Ulicami barcelońskiej dzielnicy gotyckiej - Carrer de Bellafila"><img class="size-thumbnail wp-image-691" title="Ulicami barcelońskiej dzielnicy gotyckiej - Carrer de Bellafila" src="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/09/Barcelona-del-barrio-gotico-0-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Carrer de Bellafila</p></div>
<p>Noemí, dziewczynka z wyglądu jak chłopiec, przebierała krótkimi nóżkami trzylatka by nadążyć za ognistorudą opiekunką trzymającą jej dłoń. Szła przed wozem Bartolomé i bez ustanku oglądała za siebie. Nieomal wywracała się przy tym o własne nogi, lecz chciała widzieć brata.  Bartolomé natomiast pilnie kolekcjonował w pamięci kolorowe rysunki z mijanych witryn.</p>
<p>Zmierzali w stronę <em>El Call</em>, zasiedloną dawniej przez żydów, rejon inteligencji miasta, tam gdzie najlepszy plac zabaw w dzielnicy gotyckiej.</p>
<p><em>Może być, że Bartolomé w przyszłości stanie się Eurodeputowanym, który jako pierwszy nakłoni kraje postsocjalistyczne, takich jak np. Polska do prowadzenia polityki społecznej zgodnej w praktyce z prawami człowieka, tj. zadba o respektowanie prawa do nauki, wolności przekonań, swobody religijnej i bliskości z rodziną.</em></p>
<p style="text-align: center;">***</p>
<p>2. Na ulicy <em>Rera Sant Just</em> stoi kościół <em>Sants Màrtirs Just i Pastor</em>, do jego podwoi prowadzą spracowane schody na których rozsiadł się uliczny muzyk.</p>
<div id="attachment_693" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/09/Barcelona-del-barrio-gotico-3.jpg" rel="lightbox[10]" title="Uliczny muzyk pod kościołem Sants Màrtirs Just i Pastor"><img class="size-thumbnail wp-image-693" title="Uliczny muzyk pod kościołem Sants Màrtirs Just i Pastor" src="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/09/Barcelona-del-barrio-gotico-3-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Músico de la calle</p></div>
<p>Starszy, łysy lecz z gitarą hipisa. Może i wytrwale z sercem jak gitara, boć włosy długie człowiek miał uparcie &#8211; a, że nie w górę, tam już rosnąć mu ni chciały, to od brody w dół, gęste, długie, bardziej siwe niż czarne. Ale i choćby serce było hipisa to rozum już uporządkowany. Na dowód, zagrał, rozbrzmiała muzyka. Nie akordy do akompaniamentu tekstów, ola boga, wrzaskliwych. O nie!</p>
<p>Gitarową kostką po strunach unosił w powietrzu melodię z krystalicznie czystych, ustawionych artystycznym szeregiem nut. To brzmiało na sławę muzycznej harmonii, ku czci wolności ale w obrębie zasad, które unikają bezpodstawnego trzepania po uszach każdego kto przywykł do czego innego.</p>
<p style="text-align: center;">***</p>
<div id="attachment_699" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/09/Barcelona-del-barrio-gotico-2.jpg" rel="lightbox[10]" title="Spacerujący Cabeza de caballo (Koński łeb) przy królewskim placu"><img class="size-thumbnail wp-image-699" title="Spacerujący Cabeza de caballo (Koński łeb) przy królewskim placu" src="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/09/Barcelona-del-barrio-gotico-2-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Cabeza de caballo</p></div>
<p>3. Na placu królewskim (Plaça del Rei) stoi pałac królewski z wielka gotycką salą balowa (Saló del Tinell) gdzie przykładowo sześć wieków wcześniej hiszpańscy królowie podejmowali Kolumba po jego powrocie z Ameryki. Kilkadziesiąt lat dalej w wieku XV sędziowie sądu inkwizycyjnego witali w nim heretyków, gorejących zaraz blaskiem odkupienia na samym już placu pośród gapiów i strażników zajmujących szereg okienek wieży Mirador del Rei Martí (średniowieczny wieży niczym dzisiejszy wieżowiec).</p>
<p>Natomiast już to 20 maja roku 2009, o godzinie 15:42, to bardziej niewielka knajpeczka dwadzieścia pięć kroków od pałacu królewskiego witała postać wartą wzmianki w zapisach. Postać wysoką jak przeciętny mężczyzna, w czarnym garniturze, takich też spodniach i butach, z dłońmi niewygodnie wysoko w kieszeniach marynarki, szyją skrytą kołnierzem koszuli równie czarnej jak reszta odzienia, lecz co ważne z głową konia w miejscu ludzkiej.</p>
<p>Postać znikła w progu kawiarni na piętrze w której z tą porą podają <a name="frutos" href="#przypisy"><em>frutos secos</em></a><sup>1</sup> i <a href="#przypisy"><em>gaseose</em></a><sup>2</sup>.</p>
<p><a id="przypisy" name="przypisy"></a></p>
<hr style="margin: 3em 0pt 0pt; height: 1px; width: 100px; text-align: left;" /><span style="font-size: 90%;">1. </span><em>frutos secos</em> &#8211; suszone owoce z bakaliami<span style="font-size: 90%;">. [<a href="#frutos">wróć do tekstu</a>]<br />
2. </span><em>Gaseosa -</em> oranżada (dosłownie <em>bąbeloza</em>) od zawsze gasi pragnienie w gorące dni. [<a href="#frutos">wróć do tekstu</a>]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tn.kowa.pl/2009/08/las-paredes-del-barrio-gotico/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niezłomna awangardzistka</title>
		<link>http://tn.kowa.pl/2008/05/niezlomna-awangardzistka/</link>
		<comments>http://tn.kowa.pl/2008/05/niezlomna-awangardzistka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 May 2008 05:59:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Niekojawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne odkrycia]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tn.kowa.pl/?p=727</guid>
		<description><![CDATA[ASSUNTO Może w kręgach awangardy krzywo na nią patrzą (bo sprzedaje się popkulturze), ja jednak Laurie Anderson opiewał będę jako czoło światowej awangardy artystycznej. To wynik przekonania, że ci o których nie słychać, nie mają znaczenia dla kultury. DESOLVELVIMENTO Laurie Anderson już 30 lat wiedzie amerykański prym w performansie. Od kompozycji O Superman (1982) znana [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>ASSUNTO</strong></p>
<p>Może w kręgach awangardy krzywo na nią patrzą (bo sprzedaje się popkulturze), ja jednak Laurie Anderson opiewał będę jako czoło światowej awangardy artystycznej. To wynik przekonania, że ci o których nie słychać, nie mają znaczenia dla kultury.</p>
<p><span id="more-727"></span><strong>DESOLVELVIMENTO</strong></p>
<div class="wp-caption alignleft" style="width: 149px"><a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/50/LA21uitsnede.jpg" rel="lightbox[727]" title="Laurie Anderson"><img class="" title="Laurie Anderson" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/50/LA21uitsnede.jpg" alt="" width="139" height="117" /></a><p class="wp-caption-text">Laurie Anderson</p></div>
<p>Laurie Anderson już 30 lat wiedzie amerykański prym w performansie. Od kompozycji <em><a href="http://www.youtube.com/watch?v=vzYu88jIDYs&amp;NR=1" target="_blank">O Superman</a> (1982)</em> znana na całym świecie jako kompozytorka eksperymentalnej muzyki i wykonawca oryginalnych wizualizacji. Dla mnie do dziś jest to jeden z niewielu artystów w ogóle, których zobaczyłbym na żywo, chociażby na zahukanym stadionie.</p>
<p>Interesuje Was jej biografia, ciekawią inne fakty? Zachęcam do poszukiwań. W Internecie jest wiele. Moim celem było odnotować w prywatnych notatkach wielkiego artystę płci bardziej wstydliwej, płci bardziej wstydliwej do kreowania współczesnego Świata.</p>
<p>Jako przykład współpracy z innymi wybitnymi: Laurie i Peter Gabriel &#8211; <a href="http://www.youtube.com/watch?v=jw9-RE80EEg" target="_blank">Excellent Birds</a>.</p>
<p>Albo</p>
<p>Laurie Anderson &amp; Laurie&#8217;s clone &#8211; What you mean we? (1986) <a href="http://www.youtube.com/watch?v=moFrJ28bXJw" target="_blank">Part 1</a>, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=qkJfps8-eB8" target="_blank">Part 2</a>, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=r3hC3LMA3Qw" target="_blank">Part 3</a>, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=r3hC3LMA3Qw">Part 4</a>, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=Hy1XY2z58xw">Part 5</a>, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=UKgKUcjtHoA" target="_blank">Part 6</a>, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=ex2fcccDujE" target="_blank">Part 7</a>.</p>
<p>Od zaplecza</p>
<p>Home studio: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=u5x8mdYP4_4" target="_blank">part 1</a>, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=YajQNIAY78k" target="_blank">part 2</a>.</p>
<p>Inne ciekawe realizacje <a href="http://www.youtube.com/watch?v=DZkjoXyexKk" target="_blank">Language is a virus</a>, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=N0KvspW3LDo" target="_blank">Life on a String</a>, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=rY7uTO_GuDg" target="_blank">Gravity&#8217;s Angel</a>, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=BPbv2uVY6AY" target="_blank">Sharkey&#8217;s Day</a>, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=uIT5X46aJcY" target="_blank">Only An Expert (Live)</a>.</p>
<p>Zimą 2010 będziemy mieli okazję oglądać nowe przedstawienie pt. <em>Delusions</em>, jako część otwarcia Olimpiady 2010 w Vancouver.</p>
<p><strong>UWAGA</strong>: Czerpiesz inspiracje lub przyjemność z pracy artystów &#8211; wynagradzaj ich, kupując oryginalne publikacje!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tn.kowa.pl/2008/05/niezlomna-awangardzistka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piosneczki żaków i wagantów</title>
		<link>http://tn.kowa.pl/2007/11/muzyka-sredniowieczna/</link>
		<comments>http://tn.kowa.pl/2007/11/muzyka-sredniowieczna/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Nov 2007 03:10:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Niekojawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozdumania]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tn.kowa.pl/?p=336</guid>
		<description><![CDATA[ASSUNTO Studenci warci tyle ile o nich słychać. Czy papka narzucana przez środki masowego przekazu skutecznie sparaliżowała inwencję kultury środowiskowej? Czy współcześni studenci są ograniczeni kulturalnie? Czyż nie brakuje nam muzyki miejskiej żaków i piosenek wagantów, nieprzyzwoitych po łacinie (dzisiaj może bardziej po angielsku)? DESONVOLVIMENTO W roku 2004, kiedy byłem jeszcze studentem UMK, pewnego słonecznego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>ASSUNTO</strong></p>
<p>Studenci warci tyle ile o nich słychać. Czy papka narzucana przez środki masowego przekazu skutecznie sparaliżowała inwencję kultury środowiskowej? Czy współcześni studenci są ograniczeni kulturalnie?<span id="more-336"></span></p>
<p>Czyż nie brakuje nam muzyki miejskiej żaków i piosenek wagantów, nieprzyzwoitych po łacinie (dzisiaj może bardziej po angielsku)?</p>
<p><strong>DESONVOLVIMENTO</strong></p>
<div id="attachment_337" class="wp-caption alignleft" style="width: 130px"><a href="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/11/drolls_2004_01.jpg" rel="lightbox[336]" title="Toruński rynek kwietniowego dnia roku 2004. Pierwszy plan: Drolls."><img class="size-thumbnail wp-image-337" title="Toruński rynek kwietniowego dnia roku 2004. Pierwszy plan: Drolls." src="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/11/drolls_2004_01-150x150.jpg" alt="Drolls w Toruniu" width="120" height="120" /></a><p class="wp-caption-text">Drolls w Toruniu</p></div>
<p>W roku 2004, kiedy byłem jeszcze studentem UMK, pewnego słonecznego dnia, toruński rynek rozbrzmiał muzyką średniowiecza. Emanowała w pełnej krasie za sprawą silnej, rosyjskiej grupy <em>Drolls</em>. Siedziałem pod monumentem Kopernika, obok oblubienica, a przed nami żywa wizja średniowiecznych żaków, wędrujących śpiewaków rozbawiających każdego. Jakże to było ożywcze, grupa reagowała na każdą okoliczność. Już to przeszła piękna dziewczyna, ale samotna, a zaraz na jej cześć pieśń rozbrzmiewała. Pokazał się student z puszką piwa, a już to tawerniana pieśń pijacka snuła się w powietrzu. Ot radosne piosnki o chwilach, na skoczną nutę z wyrazistą instrumentacją. Muzyka dla człowieka. Nie dla masy z rozmazaną twarzą gdzie nie widać uszu, ust ani oczu, a dla najbliższego człowieka który prowokuje oryginalną nutę.</p>
<p>Muzyka dla człowieka &#8211; komunikacja otwarta i żywa. Czyż nie taka powinna być brać studencka &#8211; obserwująca, żywo komentująca. Podkreślająca świat który wokół tworzy się i żyje?</p>
<p>[uzupełnienie z września 2009]</p>
<div id="attachment_361" class="wp-caption alignleft" style="width: 130px"><a href="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/11/Carminis-VagantibusCD.jpg" rel="lightbox[336]" title="Ilustracja na płycie Carminis Vagantibus. Książeczka nie mniej ciekawa."><img class="size-thumbnail wp-image-361" title="Ilustracja na płycie Carminis Vagantibus. Książeczka nie mniej ciekawa." src="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2009/11/Carminis-VagantibusCD-150x150.jpg" alt="Carminis-VagantibusCD" width="120" height="120" /></a><p class="wp-caption-text">Średniowieczny dysk</p></div>
<p>Czy jest dziś tworzona muzyka i słowa, które mogłaby rozmawiać z teraźniejszością? W określonej grupie społecznej, własnym stylem, slangiem? Hip-hop? chyba tylko.</p>
<p>Ponoć Toruń artystycznie dziś mówi dużo. Pytanie czy do ludzi, czy bardziej do dusznych kręgów samo zachwycającej się braci w zamkniętych ścianach ośrodków kulturalnych, gdzie w obecnych czasach otwarte społeczeństwo nie bardzo chce siedzieć. Pozdrawiam tu brać poetycką Torunia, <em>Wolny Rynek Poetycki</em> z Cezarym Dobies na czele, bracie uścisk dłoni bo na prywatę w swoim blogu pozwolić sobie mogę, ale wydaje mi się, że jak chcecie by artystów było mniej jak odbiorców (Bo słyszę że bardziej piszecie niż czytacie), to należało by wyjść z twórczością do ludzi. Ludzi to interesuje, ale w natłoku innych ofert ludzie do was nie docierają. Artyści wyjdzcie do ludzi. U nas w Gdyni był gryzipiórek, który czytał swoje w sklepie mięsnym lub obuwniczym, tak zdobył zainteresowanie, szkoda tylko, że on nie potrafił tworzyć dobrej poezji.</p>
<p><strong>FILMES</strong> (okoliczności narodzin wpisu)</p>
<p>Siedzę <em>Pod Aniołem</em>, w piwnicach toruńskiego rynku. Na klubowej scenie moja ulubiona rosyjskojęzyczna twarz wschodu, <a title="Oficjalna strona artysty po polsku" href="http://www.gendos.art.pl/gendos%20polski.html" target="_blank">Gen-dos</a> z Tuwy. Dziś solo. Siedzi jak zwykle na drewnianym krześle z oparciem, przed opuszczonym mikrofonem na statywie. Wszytko komentuje, rozsiewa szczery uśmiech z pod tureckiej brudki. Przy pomocy zapalniczki i gałązki iglastej przywołuje ducha swego syna, który w tym samym czasie najpewniej pędzi w galopie stado półdzikich koni, gdzieś, do wodopoju na stepach, u podnóży gór porosłych iglakami tajgi (to już mój domysł).</p>
<p>W klubie unosi się dym, zapach palonych igieł jodły, Szaman nazwał od nich swojego syna.</p>
<p>Gdy nastrój jest przesycony duchem artyście bliskich, jest oczyszczony, rozpoczynają się impresje na kontrabasie dopełniane rozsławionym gardłowym <em>khoomei</em>. A mnie, dobrze już znany styl, wprowadza w podróż po własnej pamięci o różnych muzycznych doznaniach zgromadzonych przez kilka lat w bardzo akademickim mieście jakim jest Toruń.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tn.kowa.pl/2007/11/muzyka-sredniowieczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Savana &#8211; Trójmiejskie Dire Straits</title>
		<link>http://tn.kowa.pl/2007/11/trojmiejskie-dire-straits/</link>
		<comments>http://tn.kowa.pl/2007/11/trojmiejskie-dire-straits/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Nov 2007 19:12:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Niekojawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywatne odkrycia]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tn.kowa.pl/?p=675</guid>
		<description><![CDATA[ASSUNTO Polski Rock z lat 80&#8242;tych na światowym poziomie. Savana &#8211; dlaczego zginęli? DESOLVELVIMENTO W 1982 roku wydali singla w Tonpress, a w 1984 roku jedyny album tytułowany po prostu nazwą zespołu &#8222;Savana&#8221;. Formacja powstała w Gdańsku w 1977 roku. Tworzył ją kwartet gitarowy: gitarzysta Krzystof Jarkowski, grający na gitarze wokalista Marek Tomaszewski, oraz były [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>ASSUNTO</strong></p>
<p>Polski Rock z lat 80&#8242;tych na światowym poziomie. Savana &#8211; dlaczego zginęli?</p>
<p><span id="more-675"></span></p>
<p><strong>DESOLVELVIMENTO</strong></p>
<div id="attachment_678" class="wp-caption alignleft" style="width: 145px"><a href="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2007/11/savana.jpg" rel="lightbox[675]" title="Savana 1984"><img class="size-thumbnail wp-image-678" title="Savana 1984" src="http://tn.kowa.pl/wp-content/uploads/2007/11/savana-150x150.jpg" alt="Okładka płyty Savana" width="135" height="135" /></a><p class="wp-caption-text">Okładka płyty Savana</p></div>
<p>W 1982 roku wydali singla w Tonpress, a w 1984 roku jedyny album tytułowany po prostu nazwą zespołu &#8222;Savana&#8221;. Formacja powstała w Gdańsku w 1977 roku. Tworzył ją kwartet gitarowy: gitarzysta Krzystof Jarkowski, grający na gitarze wokalista Marek Tomaszewski, oraz były perkusista Cytrusa Andrzej Kalski i basista Wiesław Cybulski.</p>
<p>Zaczynali w oparciu o inspiracje Jethro Tull i Genesis. Dalej słychać już style Wishbone Ash, Camel, Dire Straits. Cechował ich wyśmienity warsztat i wyjątkowa atrakcyjność przeważającej ilości utworów.</p>
<p>Zespół nie zdobył jednak popularności. Po wyjaździe wokalisty do USA rozwiązał się.</p>
<p>Do rozpadu przyczyniły się w dużej mierze okoliczności polityczne i koniunkturalne. Wokalista śpiewał głównie w języku angielskim (rodzimi odbiorcy preferowali wówczas zdecydowanie język rodzimy), płytę wydali w wydawnictwie niepaństwowym lecz polonijnym, co owocowało podwójną ceną w stosunku do państwowych wydawnictw, a pierwszy polski tekst <em>Przyszedł Zły</em> wydawały się cenzurze atakiem wobec wyboru nowego sekretarza generalnego KPZR.</p>
<p>Dziś żywym śladem muzycznym przeszłości zespołu jest Krzysztof Jarkowski, który od kilku lat pisze dla czasopisma &#8222;Gitara i Bas&#8221;.</p>
<p>Samą muzykę Savany znaleźć można już tylko na aukcjach płyt winylowych i jarmarkach lub jako kopie cyfrowe &#8211; wideoklipy na YouTube. Oto niektóre z rejestracji wideo:</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=kxNTfLECX_Y" target="_blank">Instrumentalnie</a>; <a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZyGn5L8lJQs" target="_blank">Zaplątany w noc</a>; <a href="http://www.youtube.com/watch?v=68kFWiftKo4" target="_blank">Foolish Dancer</a>; <a href="http://www.youtube.com/watch?v=jt5ZymgNC7U" target="_blank">Pszyszedł zły</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tn.kowa.pl/2007/11/trojmiejskie-dire-straits/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

